Pustelnik z Saturnem w tle

Trudno odsunąć od siebie odpowiedzialność, za własne życie. Nie możemy popadać w skrajności i eliminować wszystko co barwne i radosne z naszego życia. Nie wystarczy dobrze wykorzystać czas dla siebie, ale również podzielić go mądrze z innymi.

Kiedy  PUSTELNIK pojawia się pośród innych kart w rozkładzie, słyszę: o rety Śmierć ! Karta Pustelnika kojarzy się ludziom ze śmiercią. Zwracam na to uwagę, kto i w jakim momencie, tak reaguje na kartę.. Dlaczego w jednych karta Pustelnika wywołuje dreszcz, a innych wcale nie wzrusza?
Dla ludzi aktywnych, ta karta może mieć wymiar śmierci - zakończenia, pustki. Czego ludzie boją się najbardziej poza śmiercią fizyczną? Osamotnienia.

Co łączy kartę Pustelnika i Śmierć.
Odpowiedź wydaje się prosta - rachunek sumienia, podsumowanie swojego życia, retrospekcja, zastanowienie się nad przeszłością, świadomość zakończenia drogi.
Karcie Pustelnika towarzyszy planeta Saturn, co tłumaczy nam surowość i chłód tej karty oraz podświadomą obawę .

Archetypowy Kronos, Saturn, to gość z klepsydrą i kosą, może … i Święty Mikołaj – do wyboru ( żniwiarz) . Daje prezent, ale nie tak zupełnie bezinteresownie. Po latach przychodzi i pyta;
- Co zrobiłeś z tym co ci podarowałem ?

Zważając na fakt, że karta Pustelnika "rzuca światło na naszą przeszłość" może odkryć wiele interesujących historii  z naszego życia.  Niektóre z nich ukrywamy nawet przed nami samymi. W roztrzepaniu gubimy po drodze nasze osobiste wartości, bo im szybciej chcemy osiągnąć metę, tym coraz lżejszy staje się nasz bagaż zasad.

Czy droga, którą zmierzasz jest właściwa?
Czy w jego latarni świeci się światło słońca, czy księżyca ?
Pustelnik, poza kilkoma zgrzebnymi łachmanami i duszą ukrytą w ciemnościach jaskimi z własnego rzadko uczęszczanego wnętrza, piwnicy opery z upiorem, ze strachem, a być może i z kompleksami, doszedł do wniosków, nic nie posiadania. Wszystko co zgromadził przez lata, trzyma w dłoni, zatrzymał to i owo w symbolicznej latarni z nabytej wiedzy.

Zgromadził w niej światła słonecznych dni i księżycowych miraży, nocnych szaleństw, coś z ludzkich doświadczeń; radości, jasnych prostych spraw, czystych myśli, doświadczonego ciepła rodzinnego i prawdziwie kochającej miłości i księżycowych miraży, odbić z cudzego szczęścia, kochania, wiedzy, plotek, plagiatów, powtórek zdrad.
Wyrusza z tym bagażem, niczym bohater; „Pachnidła” Jan Baptysta, samotny w góry niedostępne i jaskinie niedostępnego umysłu, aby się rozprawić z myślami, żeby oczyścić się z cudzych „zapachów”, w przypadku tarotowego  Babtysty Pustelnika, z cudzych świateł prawd i półprawd.

Musi pobyć trochę sam ze sobą i z latarnią zgromadzonych rewelacji, bez dobrych rad, bez gadżetów, telewizyjnych informacji i nowych książek. Pości, niczym Jezus na pustyni kuszony przez demony własnego umysłu.

Gdy będzie uważny, dostrzeże co w latarni świeci najmocniej, a co słabiutko, albo zupełnie przygasa.. Patrzaj na znaki pisze Paulo Coelho; kiedy się potykasz w blasku, zawróć. Pomyliłeś światło księżyca ze słonecznym blaskiem.

A kiedy widzisz dalszą drogę i czujesz się na niej bezpiecznie bez względu na okoliczności, czujesz ciepło, jesteś szczęśliwy, ot tak, bez wyraźnych powodów, bez nowego samochodu, bez oklasków i awansów, to jesteś na właściwej drodze, własnej drodze, dobrej czy złej, głupiej czy mądrej, ale, własnej – diamentowej drodze.
To wyłącznie ty sam, bez kostiumu i maski, i bez widowni.
Nie czekaj na śmierć, zmierz się z ciemnią, już dziś. Idź do niej i wywołaj zdjęcia z życia te jego fragmenty z których jesteś zadowolony, zrób sobie odbitki i rozdaj znajomym, przede wszystkim dzieciom, dalszej i bliższej rodzinie, znajomym, przyjaciołom itd. Niesie Pustelnik w swej lampie światło przeróżne, od słonecznego, po to z żarówki i internetu z księżyca i z gwiazd. Złapane blaski chwały, czasy młodości i dzieciństwa, wszystkie racjonalne sprawy i przekonania, przeczytane mądrości i swoich bogów niesie Kloszard Pustelnik.
Ale nie tylko.
Trzyma w tej latarni swoje ludzkie marzenia, oczekiwania, strach koszmarów wyjących bezsennymi nocami, lęki swe i urojenia, zwyczajne plotki i ludzkie plagiaty, cudze marzenia o nim samym, tęsknoty, zdrady, do których nie ma odwagi się przyznać nawet sam przed sobą, kompleksy niesie i żale i krzywdy i jeszcze wiele, wiele innych ludzkich spraw.
Zatrzymał w lampionie wszystko co kochał i czego nie kochał, marzenia, pragnienia sny o których marzył skrycie i bał się ich przez całe życie ;) zrealizować. „

Cytat ze strony  www.alchemia-logos.com  

Etykiety: