Miecze w kartach tarota - Wstęp i As Mieczy

Miecze sprawiają najwięcej trudności w  interpretacji kart. Są interpretowane, albo zbyt powierzchownie, albo zbyt dramatycznie.
Obie te cechy przypisane są żywiołowi powietrza. Kolor mieczy jest stopniowany numerycznie o 1 do 10 i na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że sprawa powinna być prosta, ale taka nie jest. Wszystko przecież zależy od kontekstu zadanego pytania.
Ich pojawienie się w rozkładzie mówi o stanie ducha, świadomości wiedzy na temat danej sprawy. Są na tyle skomplikowane, że sam rozum ich nie pojmie, choć o rozumie same się wypowiadają. Osoby ze znaków powietrznych wiedzą coś o tym, jak trudno za nimi nadążyć i nie zawsze są rozumiane przez otoczenie, choć przecież tak logicznie się wypowiadają.

Pamiętam swoje początki w interpretacjach kart. Miecze mnie przerażały, sprawiały ból, wprowadzały niepokój i lęk. Dziś rozumiem, że te odczucia były dosłowną interpretacją kart. Dziś jest nieco inaczej.
Miecze ukazują mi dylematy, sposób myślenia, obawy i komplikacje w różnych sprawach, poza jednym - poza Asem Mieczy. As mieczy to jedyna karta, która rozwiązuje problem, ucina pewne sprawy. Spośród mieczy tylko dzięki tej karcie, możemy liczyć na rozwiązanie, na konkretne świadome działanie. Wszystkie kolejne ukazują nam pewien rodzaj trudności w nas samych, sposób w jaki myślimy o tym czy o tamtym.
Miecze czasami bywają zbędną filozofią. Niejednokrotnie są obrazem naszego sumienia i naszych przekonań o świecie. Stanowią najtrudniejszą barierę do pokonania, bo znajduje się ona w nas samych albo w chłodnej literze prawa.

To karty przedstawiające głos rozsądku. Wielość odniesień do mieczy powoduje czasem zamęt. W dzisiejszym świecie miecze przedstawiają nie tylko sumienie, myśli, ale również możliwości intelektualne, stan psychiczny, nastawienie do świata czy sprawy, komunikację werbalną ale również komunikację internetową i przemieszczanie się środkami transportu. Musimy również pamiętać o wszelkim słowie - pisanym, drukowanym, mówionym, o informacjach zebranych w książkach, broszurach, gazetach, ale także o wszelkich działaniach związanych z pracą reprezentowaną z mieczami:  dziennikarstwie, medycynie, służbach mundurowych w tym wywiad, dyplomacji, nauczaniu etc... Trochę się tego nazbiera w tym żywiole powietrza, który jest obecny przecież wszędzie..

Mam nadzieje, że będziecie z niecierpliwością czekać na kolejne wpisy, w których z ogromną przyjemnością (jak nigdy) podzielę się swoimi przeżyciami związanymi z kartami mieczy.

Etykiety: ,