Pozytywne aspekty w piątkach arkan małych - projekt godzina dla tarota

Piątki małych arkan stawiają wyzwania

Piątki przez większość z nas postrzegane są jako karty niepożądanych zmian, kryzysów. Po co one są i dlaczego nam się to przytrafia? Słowo kryzys działa jak płachta na byka, ale czy w rezultacie ten kryzys nie przynosi niczego dobrego? Otóż przynosi. Przynosi możliwość zmiany, pójścia dalej. Kiedy coś w naszym życiu tracimy to, w to miejsce pojawia się nowe, inne. 


Plusy w minusach – czyli pozytywne aspekty piątek w arkanach małych

Pięć monet. 

Pierwszym skojarzeniem jest utrata pracy. Co może przynieść dobrego, nowego? 
Po pierwsze ten kryzys nie spadł nam z nieba. Coś do niego doprowadziło (jak we wszystkich innych piątkach). W piątce monet następuje weryfikacja. Dzięki niej stajesz przed koniecznością poszukania innej pracy. Lepszej? 
Zaczynasz weryfikować swoje umiejętności. Zadanie znalezienia pracy, zmusza do rozeznania się na rynku. Okaże się, że takiego doświadczonego człowieka pewna firma przyjmie z pocałowaniem ręki, oferując lepszą pensję! Great! Lub dowiesz się, że Twoje kwalifikacje są wystarczające, ale w twojej branży jest zastój. Jest ból. Jednak to nie koniec świata. Jest okazja bo myślałeś od dawna o zmianie branży, a w dodatku, ktoś znajomy oferował pomoc. Dzwonisz bo nie masz nic do stracenia!. 


Pięć mieczy. 

Pierwszym skojarzeniem tej karty jest przegrana bitwa (ale już słyszę, że nie wojna). Odpuszczamy sobie zemstę tym razem. Co dobrego może przynieść piątka mieczy, która jest konsekwencją uwolnienia naszych myśli, atakiem słownym wobec drugiej osoby. 
W tej karcie pozytywnym aspektem sytuacji jest poddanie się , odejście, odpuszczenie (nie komuś, ale sobie). Bo jeśli byłaś w złej relacji lub toksycznej, w której podcinano Ci skrzydła tylko po to by mieć zawsze rację, albo by wzbogacić się na Tobie, to twoja rezygnacja uzdrawia twoją przyszłość. Pozbywasz się egoisty. Rozwijasz skrzydła. Dzięki temu uczysz się rozsądnie korzystać ze swojej wolności nie krzywdząc innych. Jest jeszcze coś. Wiesz jak na odległość rozpoznać cwaniaka i że słowa są źródłem konfliktu.

Pięć buław. 

Pierwszym skojarzeniem jakie przyjdzie Ci na myśl to walka lub konkurencja. To chyba jedna z najłatwiejszych kart, w której możesz znaleźć pozytywną stronę. Od dawna wiadomo, że konkurencja motywuje i rozwija. Ale to może odnosi się do ludzi ambitnych. Są tacy, którzy nieuczciwie pogrywają! 
Co dobrego znajdziesz w tej sytuacji, kiedy musisz działać w jednym sektorze wraz z innymi? Jak wiadomo zgoda buduje. Skoro tak, to kiedy każdy gra na siebie, to czy należy wykluczyć innych? Zmieść ich z powierzchni? Nie! 
Możesz tworzyć z nimi wspólne projekty. O taki jak ten.  Zauważ, że te pięć buław razem utworzą pentagram. Dowodzi to, że działając w jednej sferze, mając różne motywy można stworzyć coś wartościowego. Zwłaszcza dla siebie. 
Piątka buław pomaga nam uczyć się od innych. Możemy w niej znaleźć motywację płynącą ze wspólnego tworzenia. Jeśli Ci się nie chce, to Twoja sprawa. To karta ludzi, którzy chcą zrobić coś nowego, doświadczyć czegoś nowego. Po co? A po to by znaleźć się w 6 buław. Proste!

Pięć pucharów. 

Karta uznawana za kartę bramę. Osobiście wszystkie piątki za takie bym uznała. Skojarzenie przychodzące na myśl czarna rozpacz. No jasne, jak można w rozpaczy szukać pozytywnego aspektu? No jak? A jednak można! Sama się sobie dziwię moją wewnętrzną zmianą! 
Pozytywem w tej karcie jest danie sobie czasu na opłakanie przeszłości. To jest naturalna kolej rzeczy. I tu pierwszy raz chyba w życiu posłużę się swoją historią. 
W młodości poznałam chłopaka oczywiście szybki angaż emocjonalny i nagle bum! Wraca ex dziewczyna. Wszystkie piątki wtedy weszły na scenę, bo chyba tak dzieje się w przypadku tej karty. Rozpacz? No jasne! Nawet nadzieje, ze jeszcze będzie dobrze. Ale! Było jedno ale. Moje uczucia do niego już nie były takie same. Pojawiły się nowe znajomości, nie miłość od razu, nie. A po jakimś czasie otrzymałam list z zaproszeniem do Anglii. Po co ? Zapytałam się siebie. Odpisałam, że ten rozdział mam za sobą i życzę mu wszystkiego dobrego. Po 5 latach (o właśnie pięciu) pan odszukał mnie i pojawił się w mojej pracy. Nadal wolny. A ja, wiecie co pomyślałam po tym spotkaniu? Dzięki Bogu, że tak się stało. Nie wyobrażałam sobie siebie z nim teraz. On nie był dla mnie. Myślę , że skorzystałam na tej sytuacji, choć przeżyłam ją boleśnie i z pewnością odbiła się ona na moim życiu.
Wiem więcej. Kiedy ktoś odchodzi z mojego życia oznacza to, że wszystko co mieliśmy sobie do zaoferowania już to sobie daliśmy. Pozytywem w tej karcie jest to, że aktualne poczucie samotności i rozpaczy to okres przejściowy.  Ile będzie on trwał, zależy tylko ode mnie samej.

Podsumowując pozytywy w piątkach uczę się:


Piątki małych arkan uczą nas po pierwsze doceniać to co mieliśmy, po drugie uczą szacunku i ukazują prawdziwe wartości w życiu na zasadzie przeciwieństwa. W czasie życiowego kryzysu- w zależności od strony jaką jesteśmy w danej sytuacji- możemy jej doświadczać na dwa różne sposoby. 

Spójrzmy na piątkę monet. Możemy jej doświadczać jako pracodawca lub jako pracownik. To jest zmiana dla każdej ze stron. Każda strona tego kryzysu będzie jej doświadczać na swój sposób.
Mam nadzieję, że to spojrzenie na karty pozwoli ujrzeć drugą stronę medalu. A nawet będzie pomocne w czytaniu dobrej strony sytuacji.

Etykiety: ,